Zapisz swoję ulubione piosenki Myslovitz-piosenki

Imie/ksywa:*

Mail

Komatarz dla przyszłych pokoleń:




Mówisz mi, że jesteś zły 

Nie strasz mnie, nie wierzę Ci

Chcesz dziś sam daleko iść
W Tobie też i anioł śpi

Zapisz myśli na patykach i
I potem wszystkie spal!

To Twój czas
I nie uwierzysz jak
Ważny jest dla
Dla niego i mnie
To nie przypadek, wiem
Że jesteś tutaj, więc
Nie zmarnuj nic
Z tego co masz, z tego co masz

Musisz też
Wymagać gdy
Nawet nie wymaga nikt
Handlarz złudzeń czai się
By znów oszukać Cię

To Twój czas
I nie uwierzysz jak
Ważny jest dla
Dla niego i mnie
Dla niego i mnie
I tylko to co masz
I Tylko co się śni

A teraz siądź bo wiesz już jak
Ze swoim życiem porozmawiać
Po cichu, pomału, najpiękniej...








And even left alone one day 

Ain't gonna change, it's not my world
Before me there's a road I know
The one I chose myself to go

Yeah, perfect forever, always clever
Should I be and I should feel
Super cool but then I am a fool
But then it's not me

And even left alone one day
Ain't gonna change, it's not my world
Before me there's a road I know
The one I chose myself to go

See, I like the evenings
Like to get hidden for quite some time
And yet, I like against my nature with ostentation
To stay alone, climb to a tree top
And keep looking skyward
No sensation, but I know that right here
For another time
Can't be who I wanna be

And even left alone one day
Ain't gonna change, it's not my world
Before me there's a road I know
The one I chose myself to go

Nights, some nights I awake to
Go out though I hate to
Look at this chemical world
Smelling like grayness, like paper love sadness
With you and me and someone else
Don't know who, wants to be
For several years
With obsession and with ostentation
Left alone a while I've seen that guy

And even left alone one day
Ain't gonna change, it's not my world
Before me there's a road I know
The one I chose myself to go









I znów mój duch połyka lęk

Jak martwy człowiek wchłaniam śmierć
Nie widzę nic, nie słyszę nic
Tracę puls i ciało swe

Na drodze krzyk zatrzymał mnie
Kazał mi zyć
Pozwolił wstać, pozwolił iść
Pozwolił mi być

Bo czerwień jest kolorem krwi
Maluje krwią na ciele mym
I wbijam gwóźdź głęboko tak,
By poczuć siłę i poczuć strach

Dotknij mnie i powiedz mi
Pozwól mi iść
I napisz krwią na ciele mym,
Że warto żyć!

Stworzony by biec
W pogoni za swoim dniem
Przed lękim uciec chcę,
By dalej żyć
Stworzony by biec
Nie mogę zatrzymać sie
Na zawsze zostać chcę,
By dalej żyć!
By dalej żyć!
By dalej żyć!
By dalej żyć!

I znów mój duch połyka lęk...
Jak martwy człowiek wchłaniam śmierć...
Nie widzę nic, nie słyszę nic...
Tracę puls i ciało swe...

Chcę dalej żyć!
Chcę dalej żyć!
Chcę dalej żyć!
Chcę dalej żyć!