Mówisz mi, że jesteś zły 

Nie strasz mnie, nie wierzę Ci

Chcesz dziś sam daleko iść
W Tobie też i anioł śpi

Zapisz myśli na patykach i
I potem wszystkie spal!

To Twój czas
I nie uwierzysz jak
Ważny jest dla
Dla niego i mnie
To nie przypadek, wiem
Że jesteś tutaj, więc
Nie zmarnuj nic
Z tego co masz, z tego co masz

Musisz też
Wymagać gdy
Nawet nie wymaga nikt
Handlarz złudzeń czai się
By znów oszukać Cię

To Twój czas
I nie uwierzysz jak
Ważny jest dla
Dla niego i mnie
Dla niego i mnie
I tylko to co masz
I Tylko co się śni

A teraz siądź bo wiesz już jak
Ze swoim życiem porozmawiać
Po cichu, pomału, najpiękniej...








Kiedy tłum murarzy się rozpłynie
Rozgrzany w łóżkach swoich żon
Ktoś się zanurzy aż po szyję
Uprzedzić zdołasz własny zgon

Ref.:

Uprzedzić zdołasz własny zgon
Uprzedzić zdołasz własny zgon
Uprzedzić zdołasz własny zgon

Kiedy tłum murarzy się upije
Dzień cieżkiej pracy kończąc tak
Alkohol zwróci przeszłe chwile
Uprzedzić zdołasz własny zgon

Ref. (2x)