Mówisz mi, że jesteś zły 

Nie strasz mnie, nie wierzÄ™ Ci

Chcesz dziś sam daleko iść
W Tobie też i anioł śpi

Zapisz myśli na patykach i
I potem wszystkie spal!

To Twój czas
I nie uwierzysz jak
Ważny jest dla
Dla niego i mnie
To nie przypadek, wiem
Że jesteś tutaj, więc
Nie zmarnuj nic
Z tego co masz, z tego co masz

Musisz też
Wymagać gdy
Nawet nie wymaga nikt
Handlarz złudzeń czai się
By znów oszukać Cię

To Twój czas
I nie uwierzysz jak
Ważny jest dla
Dla niego i mnie
Dla niego i mnie
I tylko to co masz
I Tylko co się śni

A teraz siądź bo wiesz już jak
Ze swoim życiem porozmawiać
Po cichu, pomału, najpiękniej...








Zapomniałem zrobić wczoraj
Tego co miałem zrobić dziś
Bardzo wcześnie, kiedy wstałem
Mój świeży umysł nagle znikł
Wpatrzony ciÄ…gle w mlecznÄ… zupÄ™
Połykam ostatni dym
Tak wiele znów straciłem
A może by tak

Poddać duszę chemicznym środkom
A do mózgu podpiać prąd
Poddać duszę chemicznym środkom
Aby zrozumieli mój własny błąd

Na ulicy szukam śmieci,
Którymi mógłbym wyżywić mózg
Nie pomaga mi szacunek
I tak długo nie moge już

Poddać duszę chemicznym środkom
A do mózgu podpiać prąd
Poddać duszę chemicznym środkom
Aby zrozumieli mój własny błąd