I, solid ice
Stroke your hand, my touch is cold
I, before your eyes
Tell you lies, day in, day out
Somehow, you
Seem to know me well
Every mask I wear
You forgive me all
That I bear the blame for
I, one of you
Cunning smiles flash on my face
I, love playing games
Otherwise, I'd miss my chance
You, seem to know me well
Every mask I wear
You forgive me all
That I bear the blame for
You, the best of all the girls
So let the poems rest
No longer I'm afraid
That I bear the blame, now
You, seem to know me well
Every mask I wear
You forgive me all
That I bear the blame for
You, oh, you're the best of all
Your long black overcoat
Rain falling down
On and on...
I znów mój duch połyka lęk
Jak martwy człowiek wchłaniam śmierć
Nie widzę nic, nie słyszę nic
Tracę puls i ciało swe
Na drodze krzyk zatrzymał mnie
Kazał mi zyć
Pozwolił wstać, pozwolił iść
Pozwolił mi być
Bo czerwień jest kolorem krwi
Maluje krwią na ciele mym
I wbijam gwóźdź głęboko tak,
By poczuć siłę i poczuć strach
Dotknij mnie i powiedz mi
Pozwól mi iść
I napisz krwią na ciele mym,
Że warto żyć!
Stworzony by biec
W pogoni za swoim dniem
Przed lękim uciec chcę,
By dalej żyć
Stworzony by biec
Nie mogę zatrzymać sie
Na zawsze zostać chcę,
By dalej żyć!
By dalej żyć!
By dalej żyć!
By dalej żyć!
I znów mój duch połyka lęk...
Jak martwy człowiek wchłaniam śmierć...
Nie widzę nic, nie słyszę nic...
Tracę puls i ciało swe...
Chcę dalej żyć!
Chcę dalej żyć!
Chcę dalej żyć!
Chcę dalej żyć!