Jesteś jak perła, w słońcu lśnisz
W morzu śpisz, błękitem oddychasz
Ocean jest twojÄ… krwiÄ…, twojÄ… krwiÄ…
W srebrzystej sukni obok mnie stojÄ™ sam
Na szyi swej nosisz złoty znak
To ty i ja, ty i ja
Chodź ze mną płyń, chodź ze mną patrz
Ocean drży, srebrnym klejnotem jesteś w nim
Chodź ze mną płyń, chodź ze mną patrz
Ocean drży, srebrnym klejnotem jesteś w nim
Tak delikatna proszę płyń
W wielkim błękicie może znów narodzimy się
Wtedy dotknę, poczuję zapach twój
Będę kochał cię, kochał cię
Chodź ze mną płyń, chodź ze mną patrz
Ocean drży, srebrnym klejnotem jesteś w nim
Chodź ze mną płyń, chodź ze mną patrz
Ocean drży, srebrnym klejnotem jesteś w nim
Tak delikatna proszę płyń
And even left alone one day
Ain't gonna change, it's not my world
Before me there's a road I know
The one I chose myself to go
Yeah, perfect forever, always clever
Should I be and I should feel
Super cool but then I am a fool
But then it's not me
And even left alone one day
Ain't gonna change, it's not my world
Before me there's a road I know
The one I chose myself to go
See, I like the evenings
Like to get hidden for quite some time
And yet, I like against my nature with ostentation
To stay alone, climb to a tree top
And keep looking skyward
No sensation, but I know that right here
For another time
Can't be who I wanna be
And even left alone one day
Ain't gonna change, it's not my world
Before me there's a road I know
The one I chose myself to go
Nights, some nights I awake to
Go out though I hate to
Look at this chemical world
Smelling like grayness, like paper love sadness
With you and me and someone else
Don't know who, wants to be
For several years
With obsession and with ostentation
Left alone a while I've seen that guy
And even left alone one day
Ain't gonna change, it's not my world
Before me there's a road I know
The one I chose myself to go
W moim domu mieszka ktoÅ›
Niepotrzebny nikomu
GdzieÅ› z daleka, nie wiem skÄ…d
Inność rodzi złość
W moim domu mieszka ktoÅ› kogo
Każdy chce dotknąć
Tak niewielu rozumie, gdy on
Ucieka tam, gdzie nikt nie pyta
O to skÄ…d jesteÅ›
I jak siÄ™ nazywasz
Gdzie każdy z nas
Może poczuć się taki sam
W moim domu mieszkał ktoś
Kto przynosił szczęście
Został sam, więc wziąłem go
Szczęścia było więcej
Ucieka tam, gdzie nikt nie pyta
O to skÄ…d jesteÅ›
I jak siÄ™ nazywasz
Gdzie każdy z nas
Może poczuć się taki sam
Ucieka tam, gdzie to nieważne
Jakiego koloru sÄ… nasze twarze
Gdzie możesz kochać kogo zechcesz
Jak mocno chcesz