Jesteś jak perła, w słońcu lśnisz
W morzu śpisz, błękitem oddychasz
Ocean jest twoją krwią, twoją krwią
W srebrzystej sukni obok mnie stoję sam
Na szyi swej nosisz złoty znak
To ty i ja, ty i ja
Chodź ze mną płyń, chodź ze mną patrz
Ocean drży, srebrnym klejnotem jesteś w nim
Chodź ze mną płyń, chodź ze mną patrz
Ocean drży, srebrnym klejnotem jesteś w nim
Tak delikatna proszę płyń
W wielkim błękicie może znów narodzimy się
Wtedy dotknę, poczuję zapach twój
Będę kochał cię, kochał cię
Chodź ze mną płyń, chodź ze mną patrz
Ocean drży, srebrnym klejnotem jesteś w nim
Chodź ze mną płyń, chodź ze mną patrz
Ocean drży, srebrnym klejnotem jesteś w nim
Tak delikatna proszę płyń
Mówisz mi, że jesteś zły
Nie strasz mnie, nie wierzę Ci
Chcesz dziś sam daleko iść
W Tobie też i anioł śpi
Zapisz myśli na patykach i
I potem wszystkie spal!
To Twój czas
I nie uwierzysz jak
Ważny jest dla
Dla niego i mnie
To nie przypadek, wiem
Że jesteś tutaj, więc
Nie zmarnuj nic
Z tego co masz, z tego co masz
Musisz też
Wymagać gdy
Nawet nie wymaga nikt
Handlarz złudzeń czai się
By znów oszukać Cię
To Twój czas
I nie uwierzysz jak
Ważny jest dla
Dla niego i mnie
Dla niego i mnie
I tylko to co masz
I Tylko co się śni
A teraz siądź bo wiesz już jak
Ze swoim życiem porozmawiać
Po cichu, pomału, najpiękniej...
W Nowym Jorku deszcz, a w Londynie śmiech
Mam to gdzieś, mam to gdzieś, mam to gdzieś
Mam to gdzieś, gdy nie ma cię
Ja z tych wszystkich miejsc nie przywiozłem zdjęć
I gdziekolwiek bym był, to chcę już wracać dziś
Mam to gdzieś, mam to gdzieś, mam to gdzieś
Mam to gdzieś, gdy nie ma cię
Czuję tak jakbym spał i gubił się, rozpuszczał we mgle
Tak nic nie bawi mnie, już osiągam ten dziwny stan
Wiesz, przypomniałem sobie, że znów tu jestem sam
Nie ma was