Jesteś jak perła, w słońcu lśnisz
W morzu śpisz, błękitem oddychasz
Ocean jest twojÄ… krwiÄ…, twojÄ… krwiÄ…
W srebrzystej sukni obok mnie stojÄ™ sam
Na szyi swej nosisz złoty znak
To ty i ja, ty i ja
Chodź ze mną płyń, chodź ze mną patrz
Ocean drży, srebrnym klejnotem jesteś w nim
Chodź ze mną płyń, chodź ze mną patrz
Ocean drży, srebrnym klejnotem jesteś w nim
Tak delikatna proszę płyń
W wielkim błękicie może znów narodzimy się
Wtedy dotknę, poczuję zapach twój
Będę kochał cię, kochał cię
Chodź ze mną płyń, chodź ze mną patrz
Ocean drży, srebrnym klejnotem jesteś w nim
Chodź ze mną płyń, chodź ze mną patrz
Ocean drży, srebrnym klejnotem jesteś w nim
Tak delikatna proszę płyń
W Nowym Jorku deszcz, a w Londynie śmiech
Mam to gdzieÅ›, mam to gdzieÅ›, mam to gdzieÅ›
Mam to gdzieÅ›, gdy nie ma ciÄ™
Ja z tych wszystkich miejsc nie przywiozłem zdjęć
I gdziekolwiek bym był, to chcę już wracać dziś
Mam to gdzieÅ›, mam to gdzieÅ›, mam to gdzieÅ›
Mam to gdzieÅ›, gdy nie ma ciÄ™
Czuję tak jakbym spał i gubił się, rozpuszczał we mgle
Tak nic nie bawi mnie, już osiągam ten dziwny stan
Wiesz, przypomniałem sobie, że znów tu jestem sam
Nie ma was
Odwraca wzrok, zamyka drzwi
Powoli skądś napływa wstyd
Zamyka drzwi, a ty już wiesz
Że będzie myśleć przez cały dzień
Ach, jaki to był celny strzał,
Tych kilka słów, tak prosto w twarz
Znowu musiało tak być
Jakbyś bez tego nie był sobą
Zamyka drzwi, za późno jest
By zrobić ten, ten jeden gest
Ach, jaki to był celny strzał
Tych kilka słów, tak prosto w twarz
Jak to się mogło znów stać
W pustym pokoju tkwisz sam
Zupełnie sam
Znów wszystko poszło nie tak
Znowu musiało tak być
Jakbyś bez tego nie był sobą (x7)