Zapisz swoję ulubione piosenki Myslovitz-piosenki

Imie/ksywa:*

Mail

Komatarz dla przyszłych pokoleń:




Jesteś jak perła, w słońcu lśnisz 

W morzu śpisz, błękitem oddychasz
Ocean jest twoją krwią, twoją krwią
W srebrzystej sukni obok mnie stoję sam
Na szyi swej nosisz złoty znak
To ty i ja, ty i ja

Chodź ze mną płyń, chodź ze mną patrz
Ocean drży, srebrnym klejnotem jesteś w nim

Chodź ze mną płyń, chodź ze mną patrz
Ocean drży, srebrnym klejnotem jesteś w nim
Tak delikatna proszę płyń

W wielkim błękicie może znów narodzimy się
Wtedy dotknę, poczuję zapach twój
Będę kochał cię, kochał cię

Chodź ze mną płyń, chodź ze mną patrz
Ocean drży, srebrnym klejnotem jesteś w nim

Chodź ze mną płyń, chodź ze mną patrz
Ocean drży, srebrnym klejnotem jesteś w nim
Tak delikatna proszę płyń








Na ścianie twarze których wizerunkiem żywisz się 

Utrwalasz głowy obiektywem w swojej maszynie
Teraz wiesz kradniesz dusze poprzez zdjęcia swe
Teraz wiesz w swoim życiu zagubiłeś się
Na ścianie twarze których wizerunkiem żywisz się
On fotograf dziki wampir pije ludzką krew
On fotograf żyje obcym w swoim ciele

Teraz wiesz kradniesz dusze poprzez zdjęcia swe
Teraz wiesz w swoim życiu zagubiłeś się
Na ścianie twarze których wizerunkiem żywisz się

Na ścianie twarze których wizerunkiem żywisz się / x 5








Z całych sił muszę gonić, złapać czas
Wszystko pędzi, a w tym ja
Twoja twarz, nie pamiętam kiedy, jak
I nie znaczysz dla mnie nic

Cały świat dopada z tyłu, gryzie w kark
Atak szału, zwykła rzecz
Muszę biec, odurzony męczę się
Dewastacja, znika sens

Kilka chwil chcę mieć by słuchać jak pada deszcz

Gubię się, ponaddźwiękową prędkość mam
Zaraz się roztrzaskam w pył
Niszczy mnie, tracę przytomność
Próbuję wstać, chyba nie nadaję się

Kilka chwil chcę mieć by słuchać jak pada deszcz
Na ulicy siąść, właśnie tak, tylko ja, więcej nic