Znowu świt 

Wyczerpana noc
Oczy gwiazd dawno zamknÄ…Å‚ wiatr

Przemywając twarz uciszam gwar jeszcze ciepłych snów

Gęsta mgła kryje senny świat

Z nieba spadł anioł z twarzą psa
Stary most stoi tam gdzie stał

Wychodzę z domu i mówię sobie
Że będzie to ostatni dzień kiedy jestem

Pusty szept zalał pusty park








Z całych sił muszę gonić, złapać czas
Wszystko pędzi, a w tym ja
Twoja twarz, nie pamiętam kiedy, jak
I nie znaczysz dla mnie nic

Cały świat dopada z tyłu, gryzie w kark
Atak szału, zwykła rzecz
Muszę biec, odurzony męczę się
Dewastacja, znika sens

Kilka chwil chcę mieć by słuchać jak pada deszcz

Gubię się, ponaddźwiękową prędkość mam
Zaraz się roztrzaskam w pył
Niszczy mnie, tracę przytomność
Próbuję wstać, chyba nie nadaję się

Kilka chwil chcę mieć by słuchać jak pada deszcz
Na ulicy siąść, właśnie tak, tylko ja, więcej nic