Dlaczego nie można inaczej
Patrzeć gdzieś w dal i dorosnąć
Jak zwierze w szumiÄ…cym lesie
Nie było chyba takich potrzeb, przedtem
OdchodzÄ™ w czapce niewidce
Na skraj polany,
By dotrzeć na księzyc
Aa, aa widzÄ™, ja widzÄ™
Jak uśmiech zamieniony w słońce
Wysusza promieniem twe łzy
Tak byłem podekscytowany
Niewyobrażalna próba tworzenia mgły
Aa, aa widzÄ™, ja widzÄ™
Jak uśmiech zamieniony w słońce
Wysusza promieniem twe łzy
Aa, aa widzÄ™, ja widzÄ™
Jak uśmiech zamieniony w słońce
Zatyka nosy w dwusetce
I, solid ice
Stroke your hand, my touch is cold
I, before your eyes
Tell you lies, day in, day out
Somehow, you
Seem to know me well
Every mask I wear
You forgive me all
That I bear the blame for
I, one of you
Cunning smiles flash on my face
I, love playing games
Otherwise, I'd miss my chance
You, seem to know me well
Every mask I wear
You forgive me all
That I bear the blame for
You, the best of all the girls
So let the poems rest
No longer I'm afraid
That I bear the blame, now
You, seem to know me well
Every mask I wear
You forgive me all
That I bear the blame for
You, oh, you're the best of all
Your long black overcoat
Rain falling down
On and on...
Widzisz mnie w telewizji
moją twarz, kilka słów
dziś w gazecie znów coś wiesz
wszystko wiesz to co o mnie w sieci jest
słuchasz płyt myślisz że mnie dobrze znasz
boje siÄ™ kim naprawdÄ™ jestem sam
pewnie coÅ› niespodoba siÄ™
i wiem tylko to jest jedynie tym co mam
tylko to czego nie zobaczysz
bo ja to nie ja to nie tak