Nie wierz nigdy, kiedy mówię, że nie chcę
Nie wierz nigdy do końca i nie patrz mi na ręce
Między nami zawsze będzie trochę kłamstwa i prawdy
Ty i tak będziesz o tym wiedzieć
Kochaj mnie, to takie łatwe
Wystarczy tylko za siebie nie patrzeć
Zobacz tam kolejny dzień
Wszedł przez deszczowe drzwi
Jakby wcale nie chciał przyjść
Jesienną znów zakładam twarz
Nie dając nikomu szans
To jedyny sposób jaki znam
Kochaj mnie, to takie łatwe
Wystarczy tylko za siebie nie patrzeć
Pierwszy raz zobaczył co to miłość
W upalną noc we śnie
Gdy ujrzał ją, coś nagle się zmieniło
Doznany szok poruszył nim
Całował wciąż jej smukłą długą szyję
Przenikał go cudowny dreszcz
Odeszła w dal i wszystko się skończyło
Pozostał mu miłości smak
Jak mam kochać kiedy ty jesteś i zaraz znikasz
Jak mam kochać kiedy ty
Jak mam kochać kiedy ty jesteś i zaraz znikasz
Jak mam kochać kiedy ty
Przywracał wciąż przerwane tamte chwile
Zasypiał tak i budził się
Przerwany sen jej obraz w nocy mijał
Znikając jak ruchomy cel
Jak mam kochać kiedy ty jesteś i zaraz znikasz
Jak mam kochać kiedy ty
Jak mam kochać kiedy ty jesteś i zaraz znikasz
Jak mam kochać kiedy ty